Degustacja no.1 Tomintoul Tlath

Po raz pierwszy miałem przyjemność próbować whisky Tomintoul na Whisky Live Warsaw na stoisku Angus Dundee słyszałem wielokrotnie o tej  whisky jednak nigdy nie miałem okazji smakować, chociaż destylarnia leży w moim ulubionym regionie Speyside a whisky tam produkowane wiele razy miałem okazje próbować, jest on tak bardzo specyficzny co wyjątkowy i gromadzi jedne z bardziej znanych destylarni w Szkocji.

tomintoul-distillery

Destylarnia wszedła w skład spółki Angus Dundee plc. w 2000 roku  wcześniej zaś należała do znanego Whyte & Mackay,  moc produkcyjna destylarni jest poziomie 3mln litrów alkoholu i pracuje 7 dni w tygodniu, a w magazynach przechowywane jest ponad 100 tyś. beczek destylatów. Na każdej whisky Tomintoul  widnieje napis „the gentle dram” i faktycznie jest to, najdelikatniejsza whisky posiadająca w swojej nazwie Glenlivet.

Obiektem mojego zainteresowania i dość niebywałej fascynacji został nowy wypust destylarni to  Tomintoul Tlath (Tlath po gaelicku oznacza delikatny) od niedawna dostępny w Polsce na festiwalu zachęcał mnie do spróbowania i znakomicie opowiadał o niej Jimmy Robertson  Regional Director Angus Dundee.

img_20161228_222849_1

Jest to whisky „NAS” bez określenia wieku alkohol leżakował w beczkach po bourbonie pierwszego napełnienia wg. noty  destylarni każda beczka jest specjalnie selekcjonowana. Butelkę zakupiłem w Polsce chociaż na festiwalu miałem okazję dostać taka w prezencie  (co bardzo mnie wtedy bolało z uwagi na bagaż i powrót samolotem)  musiałem odmówić . Wracając do whisky oceniałem kolor, zapach, smak i finisz jaki zostawia whisky wszystko oceniam wg. własnej skali 100 punktowej.

Kolor: Złota słoma lub nazwał bym to kolorek idealnego rosołu.

Nos: Po otwarciu butelki wyraźnie czułem skórkę cytryny  chociaż  myśl o tym zapachu dopiero przyszła do mnie po chwili, w nosie jakby sapach czerwonego wina nie wiedząc skąd pojawia się wanilia i kwiaty.

img_20161228_223438_1

Usta: Delikatne toffi przyjemnie kremowo i lekko gdzieś przez chwile na języku pieprz i odrobina dębu, wyprawiona skóra,  wanilia, pojawiają się także kwiaty w bardzo przyjemny sposób.

Finisz: Średni długi, zostaje na języku dębowa beczka i trochę skóry. Takie whisky się nie nudzi mile zaskakuje cena nie jest tu mocno wygórowana około 140 zł to wg. mnie idealny stosunek jakości do ceny,  będę do niech wracał zawsze z przyjemnością ale też z uśmiechem bardzo ciekawa i godna polecenia.W 100 punktowej skali, jako whisky „no age statement”   daje jej 84 pkt. za miłe zaskoczenie smakiem i aromatem.

Pozdrawiam TallBowTie

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s